Oświadczenie - podsumowanie - Korty Sulejówek

< Kliknij i przeczytaj pierwsze oświadczenie dzierżawcy kortów

PODSUMOWANIE:

  1. Miasto „przespało” terminy zapisane w umowie i w aneksie.
  2. Miasto NIGDY nie złożyło żadnej propozycji renegocjacji jakichkolwiek warunków umowy.
  3. Miasto NIE PROWADZIŁO z najemcą żadnych rozmów w przedmiocie umowy i aneksu.
  4. Miasto NIE DYSPONUJE żadnymi potwierdzonymi dokumentami dotyczącymi propozycji biznesowych w odniesieniu do najemcy.
  5. Na składane propozycje (co jest normalnością), Miasto odpowiadało negatywnie (ma prawo, ale nie jest to bynajmniej w interesie mieszkańców)
  6. Miasto składa kuriozalne zarzuty, że najemca nie przyszedł z propozycją podwyższenia czynszu.
  7. W argumentacji Miasto podaje szereg nieprawdziwych informacji
  8. Stawki rynkowe czynszu dzierżawnego dla obiektów tego typu NIE PRZEKRACZAJĄ poziomu 1 zł/m2. Przykładowo: w Mińsku Mazowieckim, 74 gr/m2 (za 1350 m2, czyli 1000 zł miesięcznie, ale miasto przeprowadza renowacje kortów za ok 10 tys zł/rocznie, co daje najemcom zwrot z tego tysiąca aż 833 zł ). W Warszawie, znane są stawki (50 gr/1m2 – stawki z lat 2012-14).
  9. Podawanie stawki 6 zł stosowane do budynków (handlowych, gastronomicznych – z alkoholem, na działalność wytwórczą, i usługi produkcyjno-handlowe itd.). W tym przypadku dla terenu przeznaczonego na działalność sportowo-edukacyjną, która realizuje zadania ustawowe gminy w zakresie kultury fizycznej, wypowiedź „co najmniej 6 zł/m2” jest życzeniową ignorancją lub populistyczną demagogią.
  10. Najemca (nie zapraszany) nie ma obowiązku bywać na spotkaniach Komisji Rady Miasta.
  11. Najemca nie ma obowiązku składać propozycji niekorzystnych dla siebie.
  12. Najemca nie jest jasnowidzem, aby wiedzieć, że miasto ma zastrzeżenia, w szczególności jeśli miasto nie zgłasza zastrzeżeń przez 9 lat.
  13. Najemca nie może zakładać, że miasto wypowie/a de-facto zerwie umowę na podstawie ustawy szczególnej, nie przywołanej w umowie, i że nie zna zapisów jej Ankesu podpisanego już w lutym 2013 roku.
  14. Najemca mając obowiązującą umowę realizuje ją, wszystkie biegnie swoim torem i nie trzeba niczego zmieniać, bo nie ma powodu – to przecież oczywiste.
  15. To normalne, że Najemca składa propozycje biznesowe – miasto, gdyby w ogóle zajmowało się tą sprawą, mogło i powinno złożyć swoje – chyba, że nie było zainteresowane. Widać, nie było – „dla dobra mieszkańców…”
  16. Miasto wprowadza w błąd informując, że roczny koszt utrzymania kortów wyniesie 10 tys zł rocznie. „Pomyłka” o jedno zero! Chyba, że jakość kortów będzie taka jak w 14-letnim okresie 1998-2012 – jest to dobrze zilustrowane dostępnymi zdjęciami.
  17. Najemca dysponuje wyjątkowo obszernym archiwum zdjęciowym z każdego roku swojej działalności, które będą sukcesywnie publikowane na internetowej stronie kortów „topSpin”.

CO DALEJ?

  • oczekiwałbym przeprosin za wszelkie pomówienia i insynuacje skierowane pod moim adresem jak i całej mojej rodziny – znanej z prospołecznej postawy i działań na rzecz Miasta przez kilkadziesiąt lat;
  • oczekuję publicznego zajęcia stanowiska przez władze miasta i/lub jego urzędników ws wyrażonych przeze mnie intencji i propozycji dotyczących np.:
  • rozwiązania umowy za porozumieniem stron;
  • wprowadzenia innego sposobu zarządzania istniejącą infrastrukturą kortów poprzez NOWY PODMIOT finansowo-prawny z udziałem miasta i/lub mieszkańców (udziałowców), któremu dla dobra sprawy, jestem skłonny przekazać aportem wycenioną infrastrukturę (jako mój częściowy udział – bo też jestem mieszkańcem);
  • odstąpienia od wypowiedzenia i renegocjacji stawki czynszu, a także realnego udostępniania obiektu uczniom poprzez zatrudnienie wykwalifikowanego nauczyciela – instruktora tenisa z licencją PZT;
  • lub ewentualnie renegocjacji umowy na znacznie dłuższy okres (tak, nawet 25 lat, z czego należy się tylko cieszyć), co pozwoliłoby na ekonomicznie uzasadnioną a ekologicznie pożądaną inwestycję w instalację fotowoltaiczną zasilającą energochłonną infrastrukturę kortową;

EPILOG

Ponieważ wskazane w wypowiedzeniu terminy likwidacji naszych kortów (3 miesiące) są irracjonalne – bo same procedury administracyjne (chyba znane Miastu?) zajmą 3 miesiące, proces wycofania mojego mienia już muszę rozpoczynać i ponosić koszty.

Należy mieć świadomość, że zwrotu wszelkich kosztów wymuszonych bezprecedensową decyzją wypowiedzenia umowy, w trybie pozaumownym, w tym kosztów zniszczeń i degradacji mojego mienia wynikających z pośpiesznego demontażu infrastruktury będę mógł dochodzić na drodze sądowej.

Głęboko ubolewam, że może do tego dojść. Propozycje są na stole. Dobra wola – jeszcze też. Mam know-how i wokół siebie zespół doświadczonych fachowców i specjalistów od wszystkiego co związane z tenisem i kortami ( i nie tylko: finansów, elektryki, informatyki, inżynierii) i grupę zawsze pomocnych, prospołecznie nastawionych przyjaciół. Wreszcie, i co najważniejsze zintegrowane środowisko: Mieszkańców Sulejówka i okolic.
Mieszkańcy dali jasny wyraz swojego stanowiska przez poparcie petycji w sprawie kontynuowania działalności kortów „topSpin”.
Imponująca liczba: prawie 400 osób w kilka dni!

W okolicy panuje opinia, że korty „topSpin” to wizytówka miasta.

Czy Miasto chce temu wkrótce zaprzeczyć?

Niezrozumiała jest obecna postawa miasta, które brnie w zaparte. Lepiej poświęcić tę energię na sprawy o podstawowym znaczeniu dla mieszkańców Sulejówka.
Uznajmy, że cała ta sprawa wypowiedzenia, to zbieg szczególnych okoliczności, skutkujący błędnymi decyzjami. Można się pomylić. I przyznać do błędu.
To tylko poprawia notowania, podnosi autorytet. Pozostawienie sprawy tak jak jest otwiera dalsze problemy i jest niekorzystne wizerunkowo dla miasta oraz ze stratą dla mieszkańców.
„Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło” – niech ten prysznic wyjdzie wszystkim na dobre.

Ale tego co dobre i istnieje, nie niszczmy w imię niepotrzebnych ambicji i z leżącego u źródła całej tej sprawy powodu – NIEDOINFORMOWANIA.

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY POŚWIĘCILI SWÓJ CZAS FORMUŁUJĄC SWOJE OPINIE, STANOWISKA, ŻYCZENIA, A NAWET MARZENIA NA TUTEJSZYCH FORACH. TO OZNACZA ZAANGAŻOWANIE – BEZCENNY KAPITAŁ W KAŻDEJ SYTUACJI. PANACEUM NA MARAZM I KRYTYKANCTWO I „TUMIWISIZM”. MAM NADZIEJĘ, ŻE „JESZCZE BĘDZIE PIĘKNIE, JESZCZE BĘDZIE NORMALNIE”.

Wojciech Zdanowicz

 

< Kliknij i przeczytaj pierwsze oświadczenie dzierżawcy kortów